klucz

Agata i Marian: my kupując nasze mieszkanie zdecydowaliśmy się na stan deweloperski. Przede wszystkim dlatego, że mieszkania pod klucz były znacznie droższe. Gdy obliczyliśmy wstępnie ile kosztuje wykończenie mieszkania w stanie deweloperskim okazało się, że nadal będzie to dla nas rozwiązanie tańsze, niż kupno „gotowego” lokum. Oczywiście liczyliśmy się z tym, że to więcej pracy dla nas, bo musieliśmy sobie znaleźć firmę wykończeniową oraz projektanta wnętrz. W naszym wypadku wybór padł na dom-art. Jesteśmy zadowoleni, że zdecydowaliśmy się na to rozwiązanie. Część pracy wykonaliśmy sami, dzięki czemu nasze koszty były mniejsze. Gdybyśmy raz jeszcze mieli podejmować tę decyzję – byłaby ona taka sama.

Waldemar i Mirosława: kupiliśmy mieszkanie w stanie deweloperskim, bo jego koszt był dużo niższy niż mieszkań pod klucz, ale szybko pożałowaliśmy tej decyzji. Mamy już swoje lata, więc prowadzenie prac samodzielnie nie wchodziło w grę. Znaleźliśmy ekipę, która okazała się niezwykle problematyczna, a do tego w wielu miejscach ich praca to była zwykła fuszerka. Musieliśmy zamówić inną firmę, która to poprawiała. Nie udało nam się odzyskać wszystkich pieniędzy, więc zapłaciliśmy podwójnie. Okazało się, że gdybyśmy kupili gotowe mieszkanie wyszłoby nas to taniej. Żałujemy.

Edwarda i Tomasz: zdecydowaliśmy się na mieszkanie w stanie deweloperskim nie przez wzgląd na cenę, ale dlatego, że taki dom mogliśmy sami wykończyć według własnego uznania. Nie chcieliśmy mieć mieszkania, jak wszyscy. Bez charakteru, jakby wyjętego z gazetki Ikei. Znaleźliśmy bardzo dobrego projektanta wnętrz, który przeprowadził z nami wywiad, posłuchał co chcemy mieć w mieszkaniu i na czym nam najbardziej zależy. Sporządził kosztorys i prezentację wnętrza. Mieliśmy szczęście trafić na bardzo kompetentną osobę, która doskonale zrozumiała nasze oczekiwania. Efektem jest wspaniałe, nietuzinkowe mieszkanie, którym zachwycają się wszyscy nasi znajomi.

Milana i Dariusz: Kupiliśmy mieszkanie pod klucz, bo jesteśmy zapracowanymi ludźmi i nie mielibyśmy czasu doglądać ekip wykończeniowych. Zależało nam, by zaraz po ślubie wprowadzić się do nowego domu, a gotowe mieszkanie wymaga tylko przewiezienia mebli i swojego dobytku. Można to załatwić w przeciągu jednego dnia. Wszystko przebiegło tak, jak chcieliśmy, jednak teraz tego żałujemy. Nie mieliśmy wpływu na wygląd naszej kuchni czy łazienki i okazało się, że w całym pionie wszystkie mieszkania są takie same – wieje nudą. Zapłaciliśmy już za to, więc na razie nie chcemy tego zmieniać, ale żałujemy swojej decyzji.